Start  /  Tam byliśmy  /  Kowno 2012

Kowno 2012 17-19 czerwca 2012

Adam Mickiewicz Pan Tadeusz
Księga VI Zaścianek

"Oto w domu Ojczyźnie potrzebniejszy będzie.
Słyszałeś pewnie, o czym już gadają wszędzie,
O czym ja wiadomostki przynosiłem nieraz:
Teraz czas już powiedzieć wszystko, czas już teraz!
Ważne rzeczy, mój bracie! Wojna tuż nad nami!
Wojna o Polskę! bracie! Będziem Polakami!

Wojna niechybna! Kiedy z poselstwem tajemnem
Tu biegłem, wojsk forpoczty już stały nad Niemnem;
Napoleon już zbiera armiję ogromną,
Jakiej człowiek nie widział i dzieje nie pomną;
Obok Francuzów ciągnie polskie wojsko całe,
Nasz Józef, nasz Dąbrowski, nasze orły białe!
Już są w drodze, na pierwszy znak Napoleona
Przejdą Niemen i - bracie! Ojczyzna wskrzeszona

W dniach 22-24 czerwca 2012 w Kownie miała miejsce rekonstrukcja wydarzeń z czerwca 1812 – początek drugiej wojny polskiej - przekroczenie Niemna przez wojska Wielkiej Armii i zajęcie Kowna.

Napoleon I w Kownie 1812

Rekonstrukcja wydarzeń sprzed 200 laty została przygotowana przez wojskowo-historyczny klub „Wolni Strzelcy Miasta Kowna”. Przeprawę promową przez rzekę i aprowizację biwaku zabezpieczyła współczesna armia litewska. Oprócz gospodarzy Litwinów w biwaku uczestniczyli rekonstruktorzy z Polski, Francji, Czech, Rosji, Białorusi, Łotwy i Ukrainy. Na inscenizację składały się dwa widowiska. Najpierw tysiące obserwatorów zgromadzonych na wysepce położonej na Niemnie obserwowały przeprawę oddziałów Wielkiej Armii promami przez rzekę i próby udaremnienia jej przez oddziały rosyjskie. Później, po drugiej stronie wyspy, została stoczona regularna bitwa. Nie zabrakło huku armat i karabinowych wystrzałów. Ponieważ organizacja imprezy była bez zarzutu, a pogoda i widzowie dopisali, impreza była bardzo udana.

Żeby jednak przypomnieć sobie realia tamtych wydarzeń, które 200 lat później z oczywistych powodów – budowa mostów niestety nie wchodziła w grę – zostały zmienione, warto sięgnąć po znakomitą lekturę opisującą drugą wojnę polską, książkę p. Dariusza Nawrota: Litwa i Napoleon w 1812 r. Katowice: Wydawnictwo Uniwersytetu Śląskiego 2008 str. 170-174:

"22 czerwca 1812 r. w Wiłkowyszkach Napoleon wydał słynną odezwę, rozpoczynającą się od słów: >>Żołnierze! Rozpoczęła się druga wojna polska….<<. Cały następny dzień Napoleon wydawał rozkazy związane z budową mostów i przejściem Niemna. Nad ranem 23 czerwca zjawił się w pobliżu Poniemonia nad Niemnem […], rozpoznawał rzekę od Poniemonia do Aleksoty pod Kownem […]. Cesarz dokładnie obejrzał lewy brzeg rzeki na wysokości Kowna [należący do Księstwa Warszawskiego]. Z okien jednego z domów obserwował prawobrzeżne ziemie znajdujące się pod władzą cara i rozpoznawał środki obronne podjęte przez Rosjan. Po tym rekonesansie, na biwaku zjadł posiłek razem z żołnierzami [... ]. Davout wydał dla swoich oddziałów zarządzenie takie, jak przed walną bitwą. Napoleon oddał mu do dyspozycji cały tabor mostowy armii, pod wodzą generała Éblé’a, z poleceniem przerzucenia 3 mostów, w odległości co 300 metrów przez Niemen, z czego 2 pomiędzy Poniemoniem a rzeką Jesią i jednego na lewo od tej rzeki, naprzeciw wzgórza, na którym cesarz obrał dla siebie punkt dowodzenia w czasie przeprawy. W odwodzie miano trzymać 4. most, by przerzucić go przez Niemen pod Aleksotą już po zajęciu Kowna. Napoleon, szukając najlepszego miejsca do postawienia mostów, uznał, że okolice Kowna spełniają wszystkie niezbędne warunki. Niemen tworzy tu zakole, a lewy brzeg otaczają, jak dolinę, prawobrzeżne wzgórza, zajęte wówczas przez Francuzów. Zakręt Niemna wcinał się pod Poniemoniem w terytorium Księstwa Warszawskiego i tworzył półwysep, co umożliwiało takie rozmieszczenie artylerii, by swym ogniem opanowała większą jego część. Właśnie u wierzchołka półwyspu znajdował się punkt przeprawy, w którym czołowe dywizje, po przekroczeniu rzeki nocą, miały utworzyć żywe przedmoście dla reszty armii, głębokie i szerokie na 2 kilometry, oparte obu flankami o Niemen."

Dalej z w/w książki dowiadujemy się, że wieczorem 23 czerwca o godzinie 22 rozpoczęła się przeprawa. Na rzekę spuszczono pontony i łódki, którymi przeprawili się woltyżerowie Miranda. W międzyczasie powstawały 3 mosty. Po północy zakończono ich budowę i pierwsze oddziały korpusu Davouta przeszły przez Niemen. Przez godzinę Napoleon osobiście nadzorował nocną przeprawę. Po krótkim odpoczynku znów był na koniu i przez kilka godzin obserwował, jak kolejne oddziały I korpusu przedostawały się na drugi brzeg. Rankiem 24 czerwca rzekę przekroczył II korpus marszałka Oudinota.

W opisywanej wcześniej rekonstrukcji na miejsce przeprawy wybrano wysepkę na Niemnie leżącą w centrum miasta. Jednak każdy zainteresowany historią, gdy będzie w Kownie, powinien pojechać kilka kilometrów na północny wschód do ujścia rzeki Jesia, (w kierunku zalewu na Niemnie, tzw. Kowieńskiego Morza) gdzie dobrze zachowane jest wzgórze, z którego Napoleon obserwował przeprawę. Niestety jego wierzchołek jest zarośnięty drzewami, więc po mozole wspinania nie można się cieszyć widokiem meandrów Niemna. Jednak posuwając się wzdłuż ulicy i mijając most nad rzeczką Jesią docieramy do miejsca, z którego widać wierzchołek półwyspu ze wzgórzem stanowiącym punkt obserwacyjny Napoleona. Niemen płynie tu leniwie meandrując, na tafli wody unoszą się łabędzie – widoki sielskie. A jednak możemy wyobrazić sobie to miejsce przed 200 laty, gdy na brzegach rojących się od wojska trwała budowa pontonowych mostów.

http://www.youtube.com/watch?v=kSgwGIvnBVI
http://www.youtube.com/watch?v=FUInc3T9ks8
http://www.youtube.com/watch?v=MaAuNaGkSfE
http://www.youtube.com/watch?v=j05iExn_s-o